Oscary 2015 – relacja z Gali i moja opinia o wynikach

Na samym początku tego wpisu chciałabym jeszcze raz gorąco podziękować wszystkim, którzy przeżywali Oscary razem ze mną na Twitterze. Było ciężko wytrwać do końca, ale daliśmy radę!

Tegoroczne Oscary nie były tak energetyczne i wyluzowane jak rok temu, ale muszę przyznać, że Neil Patrick Harris dał radę. Czasami rzucał sucharami, czasami udało mu się szczerze rozbawić widownię, a wtopa wydarzyła mu się tylko raz za to poważna. Po przemowie laureatki Oscara za najlepszy film dokumentalny, która nagrodę dedykowała swojemu synowi, który popełnił samobójstwo, Harris rzucił żart o jej sukience. To było strasznie dziwne. Jakby nie słuchał tego, co mówiła, tylko wyrecytował wcześniej przygotowany dowcip. No cóż zdarza się najlepszym. Prowadzenie takiego wydarzenia to na pewno wielki stres. Za to świetna była parodia sceny z Birdmana! Każdy kto obejrzał film na pewno się uśmiał.

Poniżej czeka Was moja opinia o wynikach i o samej gali, a także już tradycyjnie o sukniach.

W tym roku zrezygnowałam z oglądania Gali w Canal Plus. Zeszłoroczne głupawe i pretensjonalne komentarze dziennikarzy w studio skutecznie mnie zniechęciły. Na szczęście w tym roku znalazłam dobrze działający i nie zacinający się stream (no raz mu się zdarzyło) na tej stronie. Nie wiem czy to dlatego, że mam szybszy internet niż rok temu, czy może miałam po prostu szczęście. Początek relacji z czerwonego dywanu oglądałam od około północy na TVP Info. Było ciekawiej niż na ABC, bo mogłam posłuchać wywiadów twórców Idy i krótkich filmów dokumentalnych (Joanna i Nasza klątwa). Dziennikarze TVP i zaproszeni przez nich goście byli bardzo obiektywni, kulturalni i rozsądnie wypowiadali się o kolejnych filmach. Nie było żadnych osobistych wycieczek i jechania po jakimś filmie, bo komuś się nie podobał jak w Canal Plus. Mnie też nie zachwycił Birdman, ale nie twierdzę, że to gniot.
Całą galę oglądałam już na streamie i dość impulsywnie dzieliłam się moimi wrażeniami na Twitterze.

WYNIKI

 Najlepszy film Birdman

W tej kategorii bardzo mocno trzymałam kciuki za Boyhood. Tu już nawet nie chodzi o to, że to był film kręcony przez 12 lat i tyle rzeczy mogło się nie udać, a reżyser Richard Linklater stworzył z tego świetną całość. Tu chodzi o to, że Boyhood to piękny film o życiu, o dorastaniu, o tym jak czas szybko płynie i że musisz żyć tu i teraz, bo nigdy nie przyjdzie to „lepsze życie”, czy „lepszy czas”. Birdman z kolei to pewnego rodzaju groteska światka filmowego i oprócz bardzo oryginalnej pracy kamerą to wszystko już widzieliśmy. Black Swan opowiada bardzo podobną historię, a Oscara nie dostał.

Najlepszy aktor pierwszoplanowy Eddie Redmayne jako Stephen Hawking w The Theory of Everything

Bardzo się ucieszyłam z tej nagrody, bo Eddie na nią zapracował. Nie jest łatwo zagrać człowieka sparaliżowanego, dopasować mimikę do mimiki żyjącej jeszcze osoby i to żywej legendy. Poza tym chłopak się tak przeuroczo cieszył, że nie było możliwości nie cieszyć się razem z nim.

1

2

3

4

5

Najlepsza aktorka pierwszoplanowa Julianne Moore jako dr Alice Howland w Still Alice

Mało mi kciuki nie odpadły, bo tak bardzo chciałam, żeby statuetkę dostała Rosamund Pike za genialną rolę w Gone Girl. Bardzo rzadko widuje się takie przełomy w czyjejś karierze aktorskiej kiedy wreszcie ma okazję pokazać swój wielki talent, a nie tylko ładną buzię. To samo zdarzyło się w tamtym roku Matthew McConaughey, który rolą w Dallas Buyers Club wyszedł z szuflady „ładny chłoptaś od komedii romantycznych” i otworzyły się przed nim drzwi do wielu ciekawych ról. Mam wielką nadzieję, że Rosamund nie potrzebuje do tego Oscara i zobaczymy ją w wielu ciekawych filmach.
Jeśli chodzi o Julianne Moore to nie lubię jej jako aktorki. Zepsuła mi niejeden film swoją manierą w graniu, która mnie strasznie drażni. Za to wydaje się być dobrym i mądrym człowiekiem, więc gratuluję nagrody.

Najlepszy aktor drugoplanowy J. K. Simmons jako Terence Fletcher w Whiplash

Ja się tego człowieka autentycznie boję po jego roli w Whiplash, więc myślę to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Moim zdaniem nie miał konkurencji w tej kategorii.

Najlepsza aktorka drugoplanowa Patricia Arquette jako Mama w Boyhood

Nie spodziewałam się tego. Patricia oczywiście była świetna, ale myślałam, że złotego golasa tradycyjnie zgarnie Meryl Streep, albo Emma Stone, której bardzo kibicowałam. Jednak ta druga bardziej jarała się swoim Oscarem z klocków Lego 😉
Jednak Boyhood został całkowicie olany w innych kategoriach na rzecz Birdmana, więc chociaż Patricia dostała statuetkę. Powiedziała też najbardziej płomienne przemówienie dotyczące praw kobiet, a Meryl Streep aż zerwała się z krzesła tak bardzo się z nią zgadzała.

1

2

Najlepszy reżyserAlejandro González Iñárritu za Birdmana

Ta nagroda należała się Richardowi Linklaterowi za Boyhood. Koniec kropka.

Najlepszy scenariusz oryginalny Birdman

Tutaj w nominacjach powinien znaleźć się Whiplash i dostać nagrodę.

Najlepszy scenariusz adaptowany The Imitation Game

Skoro Whiplash znalazł się błędnie w tej kategorii, bo Akademia nie do końca widzi różnicę pomiędzy scenariuszem adaptowanym, a oryginalnym to powinien dostać Oscara. No ale nie, bo przecież The Imitation Game nie może wyjść bez niczego, a Birdmana nie było w tej kategorii.

Najlepszy film nieanglojęzyczny Ida

Suuuuuuuper! Brawa dla naszych rodaków i ich ciężkiej pracy, która doprowadziła ich do tego miejsca. Da się? Da się!

Najlepsza muzyka oryginalna Grand Budapest Hotel

Skandalem jest, że nominacji nie dostali Reznor i Ross za genialną muzykę do Gone Girl. Ale skoro nie mieli szans to dobry i Desplat ze swoją bardzo przyjemną ścieżką dźwiękową.

Najlepszy film animowany Big Hero 6

Przewidziałam to już w tym wpisie i bardzo się cieszę. To bardzo ciepła i fajna animacja, która przekazuje dobre wartości dla dzieciaków. Oczywiście obiektywnie rzecz biorąc Kaguya była lepsza, ale to nie jest film, który dostaje Oscara. Dobrze, że dostała nominację, bo dzięki temu trafiła do szerszej publiczności.

Poza tym worek nagród dostał Grand Budapest Hotel, bo oprócz najlepszej muzyki został też nagrodzony za scenografię, kostiumy (wielka szkoda, że nie Maleficent) oraz charakteryzację i fryzury. Birdman oprócz Oscara za reżyserię, najlepszego filmu i scenariusza zgarnął jeszcze statuetkę za zdjęcia. Na szczęście to Whiplash dostał nagrodę za najlepszy dźwięk, bo to był jedyny słuszny wybór.
Polacy za krótki film dokumentalny nie dostali nagrody. Pokonał ich i innych konkurentów amerykański Crisis Hotline.

SUKNIE NA CZERWONYM DYWANIE

saldana

Zoe Saldana (zaraz obok Scarlett Johansson) była boginią tego wieczoru. Po ciąży nabrała seksownych krągłości i w sukni od Versace wyglądała zachwycająco.

scarlett

Oj jak Scarlett Johansson pojawiła się wreszcie na czerwonym dywanie to zrobiło się gorąco. Piękna kobieta w pięknej sukni od Versace. Strojny naszyjnik idealnie zgrywa się z głębokim dekoltem. Ta zieleń też jest intrygująca i wyróżniała się na tle innych raczej bezpiecznych kolorów.

tumblr_nk7a43pskK1qcddvlo1_500

Nam bladolicym trudno jest dobrać kolor, żeby nie gryzł się z jasną karnacją. Emma Stone zaryzykowała trochę z zielenią, ale jest to tak oryginalny i delikatny kolor, że pasuje do niej idealnie. Również krój sukni od Elie Saab podkreśla tylko wiotkość i zwiewność figury Emmy.

rosamund

Czerwono na czerwony dywan? Tylko pięknej Rosamund Pike mogło to wyjść na dobre. Suknia od Givenchy podkreśla wszystkie atuty idealnej wręcz sylwetki aktorki. Dobrze, że dobrała tylko delikatne kolczyki, bo bardziej strojna biżuteria mogłaby zepsuć efekt.

lupita

Lupita triumfowałaś w tamtym roku! Naprawdę chcesz przyćmić wszystkich również w tym? Calvin Klein to wręcz wybór idealny. Faktura sukienki była bardzo ciekawa i oryginalna.

marion

Marion co ci ten Dior zrobił? Co to za dziwne coś na plecach? Z przodu nie wygląda to wcale lepiej. Jednak Cotillard to taki typ, który nawet w worku wyglądałby pięknie, więc przyszła w worku 😉 Drogim ale worku.

chloe

Chloe Moretz chyba ubrała się w zasłonki babci, ale sukienka ma kieszenie, więc musi być fajna! Niby to jest Miu Miu, ale ktoś chyba chciał zabawić się w Scarlett O’Harę 😉

reese

Reese Witherspoon trochę nudno w sukni od Toma Forda, ale wygląda ładnie i elegancko.

MOORE

Julianne Moore również nudno, ale ładnie. Na dywanie nie wyglądała tak ładnie jak na scenie. Suknia od Chanel pięknie wygląda dopiero w świetle reflektorów.

blanchetAAAAAAAAAAAA

Cate Blanchett to klasa sama w sobie. Ona we wszystkim wygląda pięknie. Podoba mi się połączenie czerni z dużym „morskim” naszyjnikiem. Wiem, że to John Galliano, ale bardzo nie podobają mi się te postrzępione nitki przy rękawach i na plecach. Cate boska, ale suknia już nie.

00040FKK6W3O4MQW-C116

Cała trójka wyglądała pięknie, ale Agata Trzebuchowska w sukni marki Horror!Horror! wyglądała przeuroczo. Agata Kulesza piękna jak zawsze, ale wydaje mi się, że Maciej Zień nie do końca dopasował tę sukienkę do figury pani Agaty. Trochę na niej wisi.

zbroja

Laura Dern w zbroi od Alberty Ferretti, ale ładnej zbroi. Pasuje jej.

felicity jones lepsze zdjecie

Felicity Jones też wybrała coś zbrojopodnego, ale też jej pasuje. Zresztą ta dziewczyna chyba we wszystkim wygląda delikatnie i skromnie.

lopez

Jennifer Lopez jak zawsze na bogato, ale to przecież Jennifer Lopez. Trochę księżniczki, trochę seksu i jest dobrze. Suknia od Elie Saab.

87th Annual Academy Awards - Arrivals

Czy Meryl Streep ma jakieś wady? Genialna aktorka, wspaniały człowiek i jeszcze zawsze wie jak się dobrze ubrać. Kreacja od Lanvin.

keira

Suknia od Valentino, którą założyła Keira Knightley tak bardzo mi się nie podoba. Ktoś coś popisał, ktoś dorzucił kwiatki, a jeszcze inny wszystko kiepsko zszył.

anna kendrick

Anna Kendrick w sukni domu mody Thakoon wyglądała zjawiskowo. Zmysłowo, ale jednocześnie delikatnie. Piękna!

brzydkaaaaaaaaaaa

A tutaj naprawdę nie wiem, co autor miał na myśli. Lorelei Linklater miała zdecydowanie najbrzydszą sukienkę wieczoru.

 

A jak Wam podobały się Oscary? Też zarwaliście noc? Co sądzicie o wynikach? Zapraszam do dyskusji!

 

P.S. Strasznie mi brakowało na Oscarach Jennifer Lawrence.

  • Asia

    Ja nawet nie mam twittera, ale czytałam twoją relację i się ubawiłam. Nie mam tv w domu, a link do kanału który podałaś mi nie działał, zresztą za dużo zjadłoby mojego internetu mobilnego. Najlepsza była chwila jak już zamykałam oczy i miałam zasypiać, ale pojawiła się twoja wiadomość, że na scenie jest Idris Elba. No musiałam wyguglać jak wygladał! Nie wytrzymałam do końca, ale dzięki za te kilka godzin oskarowych emocji 🙂

    • Bardzo mi miło 😉
      Na tej stronie ze streamem można było wybrać kilka możliwości i mi działał najpierw na stream 1, a później na stream 3. To było też chyba zależne od ilości użytkowników, ale znam też ból internetu mobilnego i mogłoby nie pociągnąć długo.
      Były dwa momenty, kiedy już mi się oczy kleiły, ale się rozbudziłam w momencie, kiedy wszedł Idris Elba na scenę, a później Scarlett Johansson 😀

  • Kot Bury

    Tegoroczna ceremonia faktycznie była trochę nudniejsza, ale i tak mi się podobało. Myślę, że podobało się każdemu, kto oglądał transmisję z gali w roku, kiedy prowadzącymi byli Anne Hathaway i James Franco :D.
    Ja trzymałam kciuki za Birdmana, bo już dawno żaden film nie zrobił na mnie takiego wrażenia i tak długo nie siedział mi w głowie i z jednej strony jestem przeszczęśliwa, że zdobył tyle statuetek, ale z drugiej chociaż Boyhood nie zrobił na mnie wielkiego wrażenia, wiem, że Linklater zasłużył chociażby na nagrodę za reżyserię i w sumie trochę szkoda, że go nie otrzymał.

    Teraz wyjdę na marudę, ale trudno – fajnie, że Ida dostała Oscara, jednak jestem już trochę zmęczona tematem tego filmu. Rozumiem ekscytację, no ale… już po prostu nie mogę :D.

    Jak zobaczyłam Keirę w kolejnej niefortunnej kreacji, to pomyślałam sobie, że ktoś powinien jej dać numer do człowieka, który ubierał Natalie Portman w czasie, kiedy odbierała swojego Oscara :D.
    W sumie najbardziej podobały mi się kiecki Lupity, Anny Kendrick i laski od 50 twarzy.
    Wkurzyły mnie trochę żarty z sukni laureatki nagrody za najlepszy film dokumentalny i nie chodzi mi nawet o to, co Neil powiedział, tylko chociażby o to, co piszą ludzie, którzy zdecydowali się skomentować galę na blogach. Fakt, brzydka była, ale to nie jest osoba, której każdy projektant chciałby wcisnąć swoje dzieło, która może sobie przebierać w najpiękniejszych i najdroższych sukniach. No dżizas :D.

    I tak, ja też zastanawiałam się, czemu, do diabła, nie ma Jennifer :(.

    • Mi też się podobało 😉 Anne Hathaway i James Franco byli tak zestresowani i tak wykuci na blaszkę swoich tekstów, że nie umieli wpuścić, ani centymetra luzu. Jednak tęskniło się za Ellen 😉 Oscary 2014 były wyjątkowe.

      W moim przypadku chodzi o to, że ja oceniam filmy bardzo emocjonalnie i albo mnie film zaangażuje albo nie. Boyhood to zrobił, a Birdman kompletnie nie. Doceniam Birdmana, genialna praca kamery, dobre aktorstwo, ale ani przez chwilę nie zapomniałam, że siedzę w kinie i oglądam film. Nie uwierzyłam w tą historię, widziałam tylko aktorów. Nie podobało mi się też to, że Keaton był tak pewny nagrody, że podczas ogłaszania wyników miał już przygotowaną kartkę z mową i dopiero jak usłyszał, że wygrał jednak Eddie to ją pospiesznie schował.
      Szkoda mi Linklatera, bo facet się naprawdę napracował i przekroczył pewną granicę w kinie (czasową), a Oscary nagradzają jednak kreatywność, coś nowego i innego, co dodaje nową cegiełkę do świata kina. No, ale trudno.

      Nie czytam absolutnie NIC o Idzie. Ani w polskim internecie, ani w anglojęzycznym, bo można się jakiegoś rozstroju nerwowego nabawić i stracić wiarę w ludzkość.

      Nie mam pojęcia kto ubiera Keirę, ale robi to źle. Powinna zmienić stylistę, czy człowieka od wybierania kiecek na gale.

      Żart z sukienki był niesmaczny i totalnie dziwny. Był tak oderwany od reszty żartów. Dziwne to było.

      Wiesz Jennifer musiała być dwa lata pod rząd na Oscarach, więc może jej się tym razem po prostu nie chciało 😉 Poza tym nie mogłaby liczyć na pizzę w tym roku 😉
      Tak na serio to nie mam pojęcia czemu jej nie było. Bo to chyba niemożliwe, że nie dostałaby zaproszenia.

  • świetnie się czytało (rano 😉 )Twoją relację na twitterze! Odnośnie oskarów to jestem trochę zawiedziona, bo moja faworytka go nie dostała, ale i bez niego życzę jej sukcesów! Piękne sukienki! Tylko ta ostania jak z studniówki lat 90′ 😉