Blogowe polecanki #3

Cały czas towarzyszycie mi w moich staraniach wypłynięcia na systematyczne blogowe wody i uwielbiam Was za Waszą cierpliwość. Byłam kilka dni w urokliwym Kazimierzu Dolnym i chciałam nawet trochę napisać o tym mieście, ale w dobie Google Street View to trochę bez sensu. Wszystko można zobaczyć na zdjęciach, a to jakie towarzyszyły mi emocje są tylko moje i nie gwarantuję nikomu innemu podobnych przeżyć. Po powrocie nie mam zbytnio czasu na filmy i seriale, więc uraczę Was kolejnymi blogowymi polecankami, czyli wpisami, które mi się bardzo spodobały i dostały śliczne czerwone serduszko na bloglovin. Na początek obowiązkowo zachęcający słodziak, czyli ziewający szczeniaczek. Wszystko jest lepsze z ziewającym szczeniaczkiem ^^ Riennahera chyba chce mnie w sobie rozkochać, bo znowu pisze o bliskiej mi sprawie. Tym razem dzieli się swoją miłością do Sailor Moon i rzeczami, których nauczyła nas Czarodziejka z Księżyca. Poza tym przypomina o nadchodzącej premierze nowej wersji anime. Jak nie czytać Riennahery? No nie da się!

Joanna daje rady bladolicym, jak przetrwać upał. Nie są to jakieś przełomowe odkrycia, ale praktyczne wskazówki, o których niby wiemy, ale zapominamy, a warto się do nich stosować. Upały to dla mnie trudny czas, więc w pełni rozumiem i solidaryzuję się ze wszystkimi wampirami ^^

Miałam wpis o Niezgodnej (książce i filmie). Niestety, nie zapisałam go w szkicach na wordpressie, tylko był sobie plikiem w wordzie na laptopie, który…umarł. Umierał od jakiegoś czasu, ale tym razem zrobił to skutecznie. Naprawdę się starałam, ale nie dałam rady napisać drugi raz czegoś konkretnego. Może spróbuję ponownie, kiedy film wyjdzie na DVD. Na razie kieruję Was do opinii Anny, która nie jest w stu procentach zgodna z moją, ale cenię ją za to, że wyciągnęła z tej historii pozytywne strony i twierdzi, że fajna ta Niezgodna.

Już wiem, jaki będzie następny film, na który pójdę do kina. Mysza wyjaśnia dlaczego warto obejrzeć „How To Train Your Dragon 2” i skutecznie zachęca do zobaczenia tej animacji. Bardzo lubię pierwszą część, ale na drugą chciałam poczekać, aż pokaże się na DVD w oryginalnej wersji językowej. Jednak skoro Mysza movie, że trzeba iść to idę!

Jest taki facet, który mnie regularnie rozczula i jego imię to Christopher Vu. Kiedyś już pisałam o tym mieszkającym w Singapurze tacie małej Angel, który z wielką czułością i miłością pokazuje, jak jego skarb się zmienia i dorasta. To jest troszeczkę takie podglądactwo (obserwowanie jego rodziny), ale kiedy mam gorszy dzień i wyskakuje mi taka perełka to mam ochotę przytulić cały świat.

Kocham Pitch Black i Kroniki Riddicka, więc leciałam jak na skrzydłach do kina na najnowszą część, czyli Riddicka. Żadne słowa nie są wstanie opisać mojego rozczarowania i wściekłości na twórców tej miernej kontynuacji. Facet w tym filmie to nie Riddick! Wygląda jak Riddick, ma głos jak Riddick, ale zachowuje się jak jego kiepska karykatura. Autor bloga Mistycyzm popkulturowy w logiczny sposób pokazuje dlaczego ten film jest słaby. Ja na razie nie umiem oddzielić moich emocji i rozsądnie wytknąć błędy, dziury i inne głupoty. Wszystko to znajdziecie na powyżej poleconym blogu.

Manki Project zafundowała mi spacery po warszawskich antykwariatach w poszukiwaniu najlepszej książki o Lukrecji Borgii. Uwielbiam tą postać historyczną i chciałabym na jej temat wiedzieć dosłownie wszystko. Dlatego chodziłam z nosem spuszczonym na kwintę, bo nigdzie tej książki nie było. Znalazłam ją w końcu na Allegro i teraz właśnie czytam. Jedno jest pewne. Lepszej książki o Borgiach nie czytałam.

To już wszystko Kochani. Jeśli macie jakieś swoje polecanki to zapraszam do dzielenia się nimi w komentarzach pod wpisem lub na facebooku.

  • Anka

    Nie czytam za dużo blogów, więc nie mam za bardzo co polecać. Myszę sama wymieniałaś, a to chyba byłaby jedyna polecanka jeśli już 🙂 Kompletnie rozwaliłaś mnie blogiem tego singapurskiego kolesia. On robi naprawdę dobre zdjęcia i nie chce mi się wierzyć, że robi to tylko i wyłącznie amatorsko. Pozazdrościć takiego taty. Angel jest słodka i ma wielkie szczęście dorastając w takiej miłości i zrozumieniu dla dziecięcych spraw.

    • Widzę, że Christopher zyskał kolejnego polskiego fana ^^

      Już kiedyś napisał, że według statystyk ma więcej odwiedzających z Warszawy niż z Singapuru 😉

  • Pamiętam, że mnie też „Rodzina Borgiów” strasznie wkurzyła.
    A z podobnej tematyki, choć nieco obok, polecam książkę „Poślubiona Borgii” Jeanne Kalogridis. Opowiada o czasach Borgiów nieco ‚z zewnątrz’, przez co, moim zdaniem, bywa znacznie ciekawsza niż gdyby bezpośrednio opowiadała o samej Lukrecji. Jasne, to trochę taki książkowy romans, ale dobrze napisany. Wspominam jego lekturę z ogromną sympatią.

    • „Rodzina Borgiów” mi się bardzo nie podobała. Chociaż lubię i cenię Puzo to w tym przypadku poszedł na łatwiznę. Słyszałam o „Poślubionej Borgii” i pewnie ją kiedyś dorwę, ale na razie chciałam się skupić bezpośrednio na Lukrecji. Fascynuje mnie ta dziewczyna. Zresztą podobnie jak Anna Boleyn, która też była przez sobie współczesnych pokrzywdzona przez plotki, pomówienia i fałszywe oskarżenia bez żadnych dowodów.
      Poza tym totalnie kocham The Tudors i The Borgias ^^

      • Ja w serialowych Borgiach utknęłam na przedostatnim odcinku, ale serial mi się bardzo podobał.
        Poza tym totalnie rozumiem fascynację Anna Boleyn. W ogóle kobiety w historii to fajny temat. Co mi przypomina, że mam do przeczytania inną książkę Kalogridis, tym razem o hiszpańskiej inkwizycji ^_^

  • Barbara Silver

    Ja również ryknęłam z żalu i gniewu, kiedy w trzeciej – tak wyczekiwanej części Riddicka – sprowadzono tę opowieść do takiej szmiry… Cieszyłam się podwójnie na ów film, bo grała w nim także Starbuck, z BSG… Rozczarowanie w każdym sensie, na całej linii. Tyle że przynajmniej nie muszę sobie wyrzucać że wydałam na to „g” kasę, bo obejrzałam kopię z netu. Przynajmniej tyle dobrze, ale … niesmak pozostał. 🙁 Tak to już jest z Hollywood, kiedy coś się maluczkim spodoba, tzn. że trzeba to stłamsić w zarodku. Ot, taki kodeks wytwórni filmowych.

    Pozdrawiam 🙂

    • Ja niestety byłam w kinie i strasznie żałowałam tych wydanych pieniędzy. Mogli już wcale nie robić tego filmu skoro przez tyle lat nie mogli ogarnąć porządnego scenariusza.
      Dla mnie Riddick to tylko i wyłącznie Pitch Black i Kroniki. O tej nowej części chcę zapomnieć 😉

      Pozdrawiam również 🙂

      • Barbara Silver

        Dla mnie tak samo. Ciekawe jakie będą te nowe Star Wars?
        Pozdrowionka :))