Przebieram nóżkami #1 czyli filmy, na które najbardziej czekam

Co jakiś czas przytrafia nam się wysyp zwiastunów i dostajemy oczopląsu. No bo za co się zabrać? Co będzie dobre, a co sobie odpuścić? Często jest też tak, że zwiastun nas w sobie rozkocha, a film okazuje się kiszką. Moja strategia nie jest rozsądna, bo jak to najczęściej bywa w moim przypadku, kieruję się emocjami. Czyli albo coś chwyci i zostaje w mózgownicy, albo przepływa obojętnie obok.

Zapraszam na trailery, które przykuły moja uwagę i kilka słów na ich temat.

 

Pierwszy wybór będzie dość nietypowy, bo film The Maze Runner, czyli po polsku „Więzień labiryntu” powstał na podstawie książki, od której się skutecznie opędzam. Dlaczego? Fabuła za bardzo przypomina mi „Igrzyska śmierci”. Po wielkim sukcesie Suzanne Collins rynek wydawniczy zalała seria nieudanych podróbek. Na przykład ostatnio wyświetlana w kinach Niezgodna. Nie wiem, może moja miłość do książek Collins (i do filmów również) przekłada się na to, że po prostu przesadzam i oceniam coś, czego nie znam. Nie czytałam zarówno „Niezgodnej” jak i „Więźnia labiryntu”, więc nie mogę powiedzieć, że to złe książki. Mimo wszystko, kiedy widzę zarys fabuły, która kręci się wokół nastolatków, które muszą przeżyć w bardzo niesprzyjających warunkach i walczą z systemem, to wszelka ochota na sięgnięcie po takie dzieło drastycznie spada. Suzanne Collins miała świetny pomysł i nie podoba mi się to, że ktoś inny jedzie na jej sukcesie.

Jednak, kiedy zobaczyłam zwiastun The Maze Runner na fanpage’u Myszy to coś zaskoczyło. Przede wszystkim – młodzi aktorzy, których bardzo lubię, czyli Kaya Scodelario (niezapomniana Effy ze Skins), Will Poulter (Eustachy z Narnii!), Thomas Brodie-Sangster (Doctor Who, Gra o tron) i Dylan O’Brien (Teen Wolf). Poza tym zaintrygowała mnie duszna atmosfera labiryntu i tempo, które podpowiada, że nie będzie czasu na nudę. Jestem też ciekawa, co kryje się za tajemnicą labiryntu. Myślę, że to będzie dobry film młodzieżowy.

 

Następny zwiastun też obejrzałam dość niedawno. Trafiłam na niego kilka dni temu i od tego czasu o nim myślę. Trailer jest bardzo dobry. Połączenie historii mężczyzny oskarżonego o morderstwo własnej żony plus nieoczywisty dobór muzyki. Zabił, czy nie? Co kryje się za tym małżeństwem? Szkoda, że odpowiedź na to pytanie będzie czekać w kinach dopiero w październiku.

 

Maleficent to film, za którym przebieram nóżkami najbardziej! Kocham piosenkę Lany del Rey, uwielbiam Angie w tej roli, a sam zwiastun oglądam co jakiś czas i sama siebie nakręcam. Odliczam dni do 30 maja!

 

Troszkę krócej przyjdzie mi czekać na X-Men: Days of Future Past, bo tylko do 23-go maja. ^^
Lubię X-menów od czasu kreskówki, która oglądałam jako dzieciak na Cartoon Network. Później pojawił się pierwszy film i ta historia (i Wolverine) skradły kawałeczek mojego serducha. Podobnie było z dwójką, ale Ostatni Bastion to już była kaszanka (nie lubię kaszanki). Podobnie sprawa się miała z filmem poświęconemu przeszłości Wolverina. Dlatego nie liczyłam na nic ciekawego oglądając Pierwszą klasę. Jakimś cudem twórcom udało się przywrócić X-menów popkulturze i jestem im za to bardzo wdzięczna.

 

A Wy na jakie filmy czekacie? Jakie zwiastuny sprawiają, że przebieracie nóżkami w miejscu i nie możecie usiedzieć?

  • Cóż, też się od „Maze Runnera” opędzam, głównie dlatego, że słyszałam o nim same złe opinie. Naprawdę, naprawdę złe. Na film pójdę wyłącznie ze względu na O’Briena, ale nie mogę powiedzieć, żebym się jakoś szczególnie nakręcała.
    Za to przebieram nóżkami na myśl o „Maleficent” i Angie, zapowiada się fantastycznie 😀

  • Przejrzałam moją filmwebową listę i wychodzi na to, że… w ogóle nie przebieram nóżkami :(. Z tegorocznych premier mam tam tylko Maleficent, ale nie powiem, żebym jakoś szczególnie niecierpliwie czekała na ten film. A jak już, to dla Elle Fanning ;). Jeszcze w niczym jej nie widziałam, ale obiło mi się o uszy, że jest jeszcze lepsza od siostry – a Dakotę swego czasu uwielbiałam :).

    • Najbardziej lubiłam Dakotę w dziecięcych rolach. W „Dziewczynach z wyższych stref” była świetna! Nawet nie wiedziałam, że Aurorę w Maleficent zagra jej siostra 🙂
      Mam przeczucie, że to będzie bardzo dobry film, albo chociaż taki, który mi podejdzie w 100% 🙂

      • Ooo tak, była! To chyba tam widziałam ją pierwszy raz i całkiem mnie zachwyciła :).
        A ta Elle chodzi za mną już od paru lat, zbieram się ciągle do ‚Somewhere’ Sofii Coppoli (to był jej debiut, o ile dobrze pamiętam…) i się zebrać nie mogę (bo podobno to straszne nudy ;)). Pewnie skończy się tym że najpierw zobaczę ją właśnie w „Maleficent” :).

        Edit: A tam debiut, głupoty gadam, zadebiutowała to już w ‚I am Sam’ jako młodsza wersja własnej siostry. i nawet w trzech filmach już ją niby widziałam, ale to były takie małe rólki, że w ogóle jej nie pamiętam ^^.

  • Marta S

    Ja też czekam na Maleficent i też przebieram nóżkami, i nawet wyglądam przez okno;) Żadna ze mnie kinomaniaczka, ale takie filmy strasznie lubię i chodzę na nie do kina, a potem nucę piosenki, które tworzyły klimat opowieści:)

  • Chaberie

    Bardzo dobre zapowiedzi, o labiryncie nie wiedziałam do czasu Twojego posta, a najbardziej mnie przekonał. Swoją obsadą i „mrocznością”. Chyba nie czekam na filmy inne niż wymieniłaś, więc raczej nic nowego nie polecę z tego gatunku 🙂